Hotel Lenart w mediach

Puls Biznesu - Poczuj się jak w gaju

 

Dzięki Elżbiecie i Ryszardowi Lenartom hotelowa mapa Polski wzbogaciła się o miejsce przepełnione dobrą zabawą, gościnnością i nawiązaniami do natury. 

 

 Pomysł na budowę Hotelu Lenart w Wieliczce zrodził się spontanicznie. – Razem z mężem bardzo dużo podróżowaliśmy prywatnie i służbowo, prowadząc hurtownię i galerię sztuki współczesnej. Zauważyliśmy, że w miejscowościach turystycznych na świecie jest mnóstwo hoteli wypełnionych po brzegi turystami, choć daleko im do Wieliczki z kopalnią wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zdaliśmy sobie sprawę z ogromnego potencjału naszej rodzinnej miejscowości. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę i zdecydowaliśmy się na budowę hotelu. Włożyliśmy w jego powstanie wszystko, co mieliśmy – pieniądze, ogrom czasu, mnóstwo ciężkiej pracy, a także wiele nerwów i nieprzespanych nocy… – wspomina Elżbieta Lenart, współwłaścicielka Hotelu Lenart.

 

Motyw drzew

Najtrudniejsze były początki. W miejscu, w którym stoi hotel, był tylko wielki dół i trudno było uwierzyć, że plany państwa Lenartów mają szanse powodzenia. Później, podczas budowy, było ciężko, a nawet niebezpiecznie. – Kiedyś, pomagając naszym pracownikom, spadłam z dachu na rusztowanie i złamałam nogę. Dziś myślę o tym z lekkim przerażeniem, ale wtedy dopiero po tygodniu pojechałam do szpitala, bo chciałam nadal pracować. Zdarzały się też inne trudne sytuacje, np. kiedy budowlańcy źle zabezpieczyli teren i kawałek drogi zaczął się zapadać. Z perspektywy czasu wiem, że każda tego typu przeciwność sprawiała, iż stawaliśmy się silniejsi i jeszcze bardziej zdeterminowani w dążeniu do celu. Dlatego nam się udało – twierdzi Elżbieta Lenart.

Hotel ruszył w sierpniu 2013 r. Jego właściciele zdecydowali, że musi się wyróżniać na tle konkurencji. Zaprojektowali i urządzili go tak, jakby chcieli w nim zamieszkać. – Postawiliśmy na architekturę nowoczesną, futurystyczną, z metalową siatką ze stali nierdzewnej na elewacji, w którą wplecione są drzewa. Motyw drzew widoczny jest zresztą w całym hotelu. Począwszy od wystroju, po nazwy sal konferencyjno-bankietowych, np. Klonowa, Wiśniowa, Oliwkowa – opowiada właścicielka.

Znakiem rozpoznawczym hotelu jest też 46-metrowy komin, wspomnienie po starej cegielni, a obecnie najwyższa budowla Wieliczki, wpisana do rejestru zabytków. To od niego wzięła się nazwa Restauracji pod Kominem, która jest sercem hotelu. Znajduje się w nim 55 pokoi standardowych i 7 apartamentów. Każdy jest indywidualnie urządzony i dopasowany do różnych potrzeb gości.  – W łazienkach na podłodze pod warstwą żywicy epoksydowej  zatopione są cytaty sławnych ludzi i powiedzonka w różnych językach – informuje Elżbieta Lenart.

 

Jak kameleon

Hotel ma także 11 sal konferencyjnych, które mogą pomieścić w sumie nawet 900 osób. Ich ściany są mobilne, co oznacza, że jedno pomieszczenie można podzielić na kilka mniejszych albo nadać mu najkorzystniejszy dla gości kształt. Takie rozwiązania przydają się m.in. podczas targów, szkoleń bądź kilkugodzinnych konferencji, kiedy niezbędne jest wydzielenie osobnego pomieszczenia gastronomiczno-cateringowego. –Nasz hotel jest jak kameleon. Rano może się tu odbywać konferencja dla kilkuset osób, zaledwie kilka godzin później uroczysty bankiet, duża impreza taneczna lub koncert, a następnego dnia chrzest, komunia albo wesele – zapewnia Ryszard Lenart, współwłaściciel Hotelu.

 

Choć Hotel Lenart działa dopiero od dwóch lat, odbyło się w nim wiele koncertów , a nawet występy znanych kabaretów jak Limo czy Formacja Chatelet. Wystąpili tu m.in. Mela Koteluk, Katarzyna Groniec, Anita Lipnicka i John Porter, Stanisław Sojka, Edyta Geppert, Irena Santor, Jerzy Połomski , a za kilka tygodni zaśpiewa Krystyna Prońko. – Bardzo często słyszymy, że nasz hotel z zewnątrz wygląda bardzo nowocześnie,  a w środku jest tradycyjny i czuć w nim domową atmosferę. I rzeczywiście, codziennie się staramy, żeby tak było. Pamiętam, jak kiedyś w środku nocy przyjechał do nas Australijczyk. Tłumaczył, że jest po trzech dniach męczącej podróży i bardzo głodny. Dopytywał, czy o tej porze ma szansę zjeść u nas choć kromkę chleba. W pół godziny sama urządziłam dla niego ucztę z najlepszych produktów, jakie mieliśmy w chłodniach .Był tak zaszokowany, że chciał mnie całować po rękach. Od tego czasu już kilka razy był u nas z rodziną i znajomymi – wspomina Elżbieta Lenart.

Właściciele zapewniają, że starają się tak traktować wszystkich gości. Dzięki temu często słyszą od osób, które przychodzą tu na koncerty lub cotygodniowe imprezy taneczne, że traktują te wyjścia jak odwiedziny u dobrych znajomych.

 

Do Hotelu Lenart przyjeżdżają także ludzie znani z gazet lub telewizji – politycy, muzycy, aktorzy, gwiazdy sportu. W 2014 r. rodowity wieliczanin bokser Artur Szpilka spędził tu ostatni tydzień przed swoją najważniejszą wówczas walką w karierze z Tomaszem Adamkiem, a tuż po otwarciu hotelu zamieszkał w nim podczas trasy koncertowej zdobywca Grammy Kenny Garrett z muzykami.

Udało się nam stworzyć hotel, który jest rozpoznawalny jako nowoczesne centrum szkoleniowo-konferencyjne, ale też miejsce, w którym odbywają się znakomite wesela, imprezy okolicznościowe, koncerty największych gwiazd naszej estrady. Mamy fanów na całym świecie, o czym świadczy ponad milion wejść na Google+ i wiele „polubień” na Facebooku – mówi Ryszard Lenart.

Choć dla hotelu z krótką historią to naprawdę duże osiągnięcie, właściciele nie chcą na tym poprzestać.– Mamy sporo pomysłów i zaskakujących planów na przyszłość, ponieważ w hotelu pracują fantastyczni, pracowici i kreatywni ludzie. Na razie nie chcemy jednak odkrywać wszystkich kart. Będziemy się starać pozytywnie zaskakiwać naszych gości – zapewnia Elżbieta Lenart i  Ryszard Lenart .

 

 

pobrane

Puls1

Puls2

Dziennik Polski - Odkrywamy Hotel Lenart

 

13 kilometrów od centrum Krakowa, 12 kilometrów od Łagiewnik i 70 kilometrów od Oświęcimia. Najbliżej jest wielicka Kopalnia Soli, raptem 1,5 kilometra.

 

Na mapie miejsc, które warto odkryć w sąsiedztwie Krakowa znalazł się jeszcze jeden obiekt. Znak rozpoznawczy: 46-metrowy komin, wspomnienie po starej cegielni Eliasza Hirscha Friedmanna. To najwyższa budowla Wieliczki. Komin z czerwonej cegły stoi całe stulecie i jest wpisany do ewidencji zabytków. U jego podnóża powstał hotel inny niż wszystkie. Na próżno szukać podobnego obiektu w Krakowie i największych polskich miastach. Bo czy widział ktoś hotel z kominem? Nie! Taki wyjątkowy obiekt jest tylko w Wieliczce. Strzelistą budowlę widać z daleka, jest punktem charakterystycznym, stoi tuż przy drodze gminnej – ul. Narutowicza przed klasztorem oo. Franciszkanów, przy wjeździe do Wieliczki od strony Krakowa. Solne Miasto odwiedza co roku liczna rzesza turystów. Otwarty właśnie czterogwiazdkowy Hotel Lenart z pewnością nie będzie więc świecił pustkami.

 

Ale właściciele obiektu – Elżbieta i Ryszard Lenartowie – zastrzegają, że ich oferta skierowana jest nie tylko do przyjezdnych. Budynek jest tak zaprojektowany, aby mógł spełniać różnorodne zadania. Integralną częścią hotelu jest bowiem restauracja, kawiarnia i pub oraz liczne sale konferencyjne. Można tu smacznie zjeść, spotkać się z przyjaciółmi, urządzić bankiet, wesele, przyjęcie z okazji chrztu lub komunii, zorganizować konferencję albo szkolenie. A kto raz będzie gościem Hotelu Lenart, wróci tu po raz drugi i trzeci… Uchylmy więc drzwi i zajrzyjmy do środka. Zobaczmy, jakie tajemnice kryje w swym wnętrzu.

 

 

Restauracja „Pod Kominem”

Wejście do restauracji wyznacza komin, więc jej nazwa mogła być tylko jedna: restauracja „Pod Kominem”. Obszerne przeszklone klimatyzowane wnętrze zaskakuje wystrojem – nie ma tu miejsca na nudę i powtarzalność. Niemal każdy kąt pomieszczenia przyciąga uwagę, bo każdy jest inny. Nie znajdziemy tu dwóch jednakowych stołów, kompletów krzeseł czy banalnych lamp. Stare przeplata się z nowym, awangarda z klasyką, współgrają ze sobą elementy wielu kultur, kolory mieszają się niczym w tyglu. Wystrój wnętrz, zarówno w części stricte hotelowej, jak i w restauracji oraz salach to w przeważającej części autorskie pomysły, projekty oraz – co ważne – wykonanie pani Elżbiety Lenart. Na każdym kroku czeka więc nas niespodzianka i zachwyt. Także tym, co jest na talerzu.

 

„Pysznie, dużo i tanio” – to dewiza szefa kuchni restauracji hotelowej „Pod Kominem”. Otwieramy zatem kartę dań i czytamy menu: Żurek staropolski z ziemniakami, kiełbasą i jajkiem – 6 złotych, olbrzymi kotlet schabowy z kapustą zasmażaną i pieczonymi ziemniakami – 30 złotych, zraz wołowy faszerowany ogórkiem, boczkiem, papryką i grzybami, podany z modrą kapustą i kluskami śląskimi – 30 złotych.

W karcie są też potrawy z drobiu (kurczak i indyk), ryb (łosoś i pstrąg), placki ziemniaczane z gulaszem, pierogi z różnymi farszami, kluski śląskie z gulaszem, naleśniki, leniwe pierożki podane ze słodką okrasą (przyrządzania okrasy nauczyła panią Elżbietę jej babcia Wiktoria, a skład posypki stanowi tajemnicę firmy), kopytka z sosem grzybowym. Jako dodatki m.in. ćwikła z chrzanem, mizeria, modra kapusta. Dania dobrze znajome i swojskie, przywodzące wspomnienia babcinych pożywnych obiadów.

 

Restauracja ma być wizytówką naszego hotelu – mówi Elżbieta Lenart. – Specjalizujemy się w kuchni polskiej, słowiańskiej, z dużym naciskiem na nasze lokalne tradycje kulinarne. Chcemy przypominać, że nasza rodzima kuchnia jest wspaniała i oryginalna.

Popisowe dania szefa kuchni sprawiają, że polską kuchnię odkrywamy na nowo. Bo czy jest ktoś, kto oprze się pieczonemu bokowi świńskiemu wypełnionemu grzybami, podanemu z kluskami śląskimi i sosem z prażonych śliwek? Albo tobołek skarbnika, czyli schab w sosie korzennym, wypełniony suszonymi śliwkami i żółtym serem, podany z ziemniakami pure i buraczkami z chrzanem? Szef kuchni poleca też pieczoną gicz cielęcą w sosie warzywno-śmietanowym lub stawiającą na nogi wieczerzę górnika – trzy rodzaje mięsiw podane z pieczonymi ziemniakami i zestawem surówek.

 

Degustacji towarzyszy muzyka. Jak podkreśla Elżbieta Lenart, mobilne segmenty ścian restauracji dają możliwość dowolnej aranżacji pomieszczenia. Z restauracją w naturalny sposób połączony jest pub (nie sposób nie zauważyć na barowych półkach baterii wyśmienitych trunków) i kawiarnia (pyszna kawa i domowe ciasta!), a szklanymi schodami można przejść do przeszklonego ogrodu zimowego.

 

Na życzenie gości możemy zorganizować tutaj konferencje, sympozja, szkolenia, bankiety, wesela i inne przyjęcia okolicznościowe – mówi właścicielka hotelu. – Dla grup zorganizowanych posiadamy specjalna ofertę, a z uwagi na olbrzymie zaplecze kuchenne oraz duże sale bankietowe jesteśmy w stanie jednorazowo wydać kilkaset posiłków. Świadczymy też usługi cateringowe. Dostępne w restauracji ekrany LCD z bogatą ofertą programów umożliwiają przeniesienie obrazu na duży ekran, co pozwala organizować spotkania nie tylko przy wydarzeniach sportowych.

 

Ach, co to był za ślub!

 

A jeśli ślub, to i wesele. I nie gdzie indziej, tylko w Hotelu Lenart. Do dyspozycji państwa młodych i ich gości właściciele obiektu oddają trzy klimatyzowane sale weselne: salę na poziomie -1 o powierzchni 550 m kw. z dostępem do światła dziennego, mogącą pomieścić ponad 350 osób. Wydzielona powierzchnia taneczna w sali to 180 m kw.

 

Państwo młodzi mogą też wybrać salę na parterze o powierzchni 350 m kw. mogącą pomieścić ponad 200 osób. Parkiet do tańczenia o powierzchni 120 m kw. może być umieszczony w dowolnym, wskazanym przez młodych miejscu.

Wesele można też urządzić w sali restauracyjnej (jej powierzchnia to 450 m kw.), mogącej pomieścić ponad 180 osób (przenośny parkiet do tańczenia liczy 120 m kw.).

 

Dzięki współpracy z najlepszymi projektantami sal weselnych, florystami oraz kucharzami sprostamy wszystkim oczekiwaniom – podkreśla Elżbieta Lenart i dodaje: – Ważnym elementem każdego wesela bądź bankietu jest menu, dlatego szef kuchni dba przede wszystkim o to, aby posiłki przygotowane pod jego okiem były obfite i smaczne, a także z najlepszej jakości produktów. Naszym celem jest sprawić, aby ten wyjątkowy dla młodej pary dzień był zorganizowany w perfekcyjny sposób. Jesteśmy otwarci na pomysły i sugestie klientów. Podczas wesela czy bankietu mogą oni liczyć na perfekcyjną obsługę za strony naszego personelu.

 

Warto dodać, że goście weselni otrzymują atrakcyjne ceny za noclegi w hotelu, natomiast na państwa młodych oczekuje w noc poślubną Apartament z przedłużoną dobą hotelową (w cenie menu przyjęcia weselnego) oraz inne niespodzianki.

 

Ponadto w pierwszą rocznicę ślubu zaprosimy państwa młodych na kolację do hotelowej restauracji „Pod Kominem” – deklaruje Elżbieta Lenart.

Hotel Lenart usytuowany jest w odległości 400 metrów od zespołu kościelno-klasztornego oo. Franciszkanów-Reformatów wybudowanego w pierwszej połowie XVII wieku. To niewątpliwie duży plus – państwo młodzi oraz ich goście mają możliwość bezpośredniego przejścia po mszy na przyjęcie weselne.

 

 

Konferencje w 11 salach

Konferencje, szkolenia, spotkania biznesowe. W Hotelu Lenart znajduje się 11 sal konferencyjnych, mogących pomieścić nawet 900 osób! Największa sala o powierzchni 550 m kw. może maksymalnie pomieścić ponad 500 osób w ustawieniu teatralnym lub 350 przy stołach okrągłych. Dzięki innowacyjnym rozwiązaniom ściany sal są mobilne, co oznacza, że w zależności od potrzeb jedno pomieszczenie można podzielić na kilka mniejszych lub nadać mu najkorzystniejszy dla gości kształt. To znakomite rozwiązania, przydające się między innymi podczas targów, szkoleń bądź kilkugodzinnych konferencji, kiedy niezbędne jest wydzielenie osobnego pomieszczenia gastronomiczno-cateringowego. Na przykład salę na parterze, w której zmieści się 200 osób, można dzięki mobilnym ścianom podzielić na cztery mniejsze salki, każda o powierzchni 75 m kw.

 

Elżbieta Lenart zwraca uwagę, że wnętrza sal zaprojektowano w nowoczesny sposób.

Każdy ich szczegół został skrupulatnie przemyślany, aby we wnętrzu panowała przyjemna i miła atmosfera sprzyjająca koncentracji – mówi pani Elżbieta i dodaje, że podczas aranżacji wnętrz szczególną uwagę skupiła na oświetleniu.

 

Chodziło mi o to, aby panujące w pomieszczeniach światło było przyjazne dla oczu i nie męczyło wzroku naszych Gości. Do ich dyspozycji oddajemy również profesjonalny sprzęt AV, który jest niezbędny podczas prowadzenia konferencji czy szkoleń.

 

Część hotelowa obiektu to 55 pokoi standardowych i 7 apartamentów: Apartament Niebieski, Zielony, Żółty, Czarny, Bordo, Biały i Czerwony. Każdy z nich jest urządzony w indywidualny sposób i dopasowany do różnych potrzeb naszych gości.

 

Hotel Lenart posiada duży parking, dlatego każdy gość hotelowy i uczestnik różnego rodzaju spotkań biznesowych czy przyjęć może pozostawić swój samochód w bezpiecznym miejscu. Do hotelu można też dojechać pociągiem podmiejskim relacji Kraków Główny – Wieliczka Park oraz autobusami: 304 (w nocy 904) – Kraków Główny – Wieliczka Park; 204, 244 – Kraków, Borek Fałęcki – Wieliczka Kościół.

 

 

Zobacz na stronie Dziennika Polskiego

Forbes - dodatek NaviTravel

 

INFORMACJE OGÓLNE

Czterogwiazdkowy Hotel Lenart położony jest w centrum Wieliczki, i w pobliżu jej największej atrakcji, Kopalni Soli, a także w odległości 14 km od centrum Krakowa. Bogate wyposażenie i wysoki standard sprawiają, że hotel stanowi doskonałe miejsce do wypoczynku, organizacji spotkań biznesowych, oraz wesel i bankietów. Do dyspozycji Gości oddano 55 pokoi i 7 apartamentów, które pomieszczą 124 Gości, przy czym każdy posiada indywidualny design. Wszystkie apartamenty posiadają wydzieloną część dzienną. Na wyposażeniu każdego z pokoi znajduje się telewizor LCD, bezpłatny dostęp do internetu, sejf i minibar oraz zestaw powitalny.

 

ZAPLECZE TECHNICZNE

Hotel oddaje do dyspozycji Gości 11 klimatyzowanych sal konferencyjnych. Każda z nich jest wyposażona w WiFi, zestaw audiowizualny, zamontowane na stałe rzutniki multimedialne i ekrany. Dzięki zastosowaniu innowacyjnej konstrukcji budynku na żadnej z sal nie ma słupów podporowych, natomiast każda z nich posiada dostęp do światła dziennego. Wszystkie sale mają możliwość podziału na mniejsze, przy pomocy systemu ścian mobilnych, dzięki czemu możemy otrzymać 11 mniejszych salek.

 

CATERING

Hotel ma własną restaurację Pod Kominem, serwującą dania kuchni słowiańskiej. Restauracja dysponuje miejscem dla 150 gości, natomiast w przypadku organizacji przyjęcia lub konferencji każda z sal posiada własną kuchnię wydającą posiłki. Restauracja świadczy usługi cateringowe dla osób oraz firm.

 

DOJAZD

Hotel Lenart znajduje się przy jednej z głównych arterii Wieliczki, dzięki czemu dojazd nie stanowi problemu. Od węzła na autostradzie A4 dzieli go zaledwie 3 km. Tuż obok hotelu, w odległości 50 m znajduje się stacja kolejowa Wieliczka Park. Oprócz tego w odległości 26 km od hotelu znajduje się port lotniczy Kraków Balice, z którego można dojechać autostradą w ciągu 25 minut.

stat4u